Po zielonej rewolucji wywołanej przez matchę, która z kulinarnej ciekawostki stała się już stałym elementem oferty wielu lokali gastronomicznych, z dalekich Filipin przywędrowała tajemnicza bulwa ube o magicznym, fioletowym wnętrzu. Szturmem podbija świat, kawiarnie i media społecznościowe. Czy filipińska bulwa zdobędzie serca i podniebienia konsumentów również w Polsce? Czym właściwie jest ube – batatem, ziemniakiem, a może czymś zupełnie innym?
Ube to roślina o łacińskiej nazwie Dioscorea alata. Uprawiana jest na Filipinach od ponad 400 lat, a jej głównym regionem produkcji jest wyspa Bohol, na której powstaje aż 35% krajowych zbiorów.
Od lokalnego przysmaku do światowego fenomenu
W Polsce roślina ta znana jest jako pochrzyn skrzydlaty, natomiast na świecie jej bulwa często porównywana jest do batata lub ziemniaka, choć w rzeczywistości nie należy do żadnego z nich.
Pochodzi z Filipin, gdzie od wieków stanowi jeden z fundamentów tamtejszej kultury kulinarnej. Filipińczycy wykorzystują ją do przygotowywania deserów, lodów, ciastek, dżemów, a także pasty halaya, powstającej poprzez gotowanie i rozcieranie bulwy z mlekiem oraz cukrem.
Naturalny fioletowy kolor i słodki smak
Swój charakterystyczny fioletowy kolor ube zawdzięcza wysokiej zawartości antocyjanów – naturalnych barwników roślinnych o niebiesko-czerwonej strukturze, którym przypisuje się właściwości antyoksydacyjne, przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne i przeciwzapalne.
W smaku ube jest słodkie i kremowe, z wyraźnymi nutami wanilii, kokosa oraz orzechów.
Wysuszona i sproszkowana bulwa znajduje szerokie zastosowanie w deserach oraz napojach, takich jak Ube Latte, przygotowywane w podobny sposób jak popularna Matcha Latte.
Sukces ube w USA
Sukces ube nie wziął się znikąd. Ogromną pracę u podstaw wykonali filipińscy emigranci mieszkający i pracujący w Stanach Zjednoczonych, przede wszystkim w Los Angeles i Kalifornii. To właśnie oni zaczęli serwować ten tradycyjny przysmak w lokalnych kawiarniach, stopniowo popularyzując go wśród Amerykanów i turystów.
W 2014 roku dwaj znani szefowie kuchni – Anthony Bourdain i Andrew Zimmern, od lat promujący światowe kuchnie w swoich programach telewizyjnych – przewidywali, że kuchnia filipińska stanie się kolejnym wielkim kulinarnym trendem.
Czy mieli rację? Czy fioletowa bulwa, która w ciągu ostatniego roku zdobywa ogromną popularność głównie dzięki mediom społecznościowym, rzeczywiście stanie się ambasadorem całej kuchni filipińskiej, czy pozostanie jedynie modnym składnikiem jednego produktu?
Żyjemy w epoce cyfrowej, w której coraz częściej „jemy oczami”, oglądając jedzenie przede wszystkim na ekranach telefonów. Wygląd i kolor potraw mają dziś ogromny wpływ na ich popularność, szczególnie w branży HoReCa.
Hashtag #ube wygenerował na TikToku ponad 120 tysięcy publikacji, a na Instagramie przekroczył już 770 tysięcy postów.
Obserwując ten globalny trend, duże sieci, takie jak Starbucks czy Costa Coffee, zaczęły wprowadzać ube do swojej oferty napojów. W ślad za tym ruszyły kampanie marketingowe z hasłami w rodzaju: „tej wiosny świat jest fioletowy”.
Ube przeszło tym samym drogę od tradycyjnego, lokalnego składnika do produktu wykorzystywanego przez influencerów i światowe marki do generowania ruchu w lokalach gastronomicznych.
Różne tempo popularyzacji
W porównaniu z USA, gdzie produkt bardzo szybko zdobył popularność, w innych częściach świata proces ten przebiegał znacznie wolniej.
W krajach B
[...]Prenumerata RYNKU TURYSTYCZNEGO to:
- Pewność, że otrzymasz wszystkie wydania miesięcznika prosto na biurko
- Dostęp do pełnych zasobów portalu www.rynek-turystyczny.pl (w tym archiwum dostępne wyłącznie dla prenumeratorów)
- Rabat uzależniony od długości trwania prenumeraty
- Wszystkie dodatkowe raporty tylko dla prenumeratorów
- Telefonicznie w naszym Biurze Obsługi Klienta pod nr 22 333 88 20
- Korzystając z formularza zamówienia prenumeraty zamieszczonego na stronie www.sklep.pws-promedia.pl


