Chodzi o to, że wciąż zarządzamy restauracjami jak 15 lat temu
Jest wtorek, godzina 9:12. Telefon dzwoni, zanim zdążę wypić pierwszą kawę. – Masz chwilę? Bo coś nam się znowu nie spina…
To „coś” zwykle oznacza pełną salę w weekend i wyraźnie słabsze wyniki na początku tygodnia. Oznacza nerwowe liczenie faktur, rozmowy o podwyżkach i zdanie, które w gastronomii pada wyjątkowo często:
– Przecież mamy gości. To zatem gdzie są te pieniądze?
Spotykamy się w lokalu. Środek tygodnia, cisza przed lunchem. Na stole raporty i notatki – raczej fragmentaryczne niż spójne.
Leży tam:
• wydruk z POS-a,
• kartka z odręcznymi zapiskami,
• Excel, który „kiedyś ktoś zrobił”.
Rozmowa toczy się znanym torem:
– Tu chyba za dużo ludzi stoi…
– Tu chyba za drogo zamawiamy…
– A to danie kiedyś sprzedawało się lepiej…
Słowo-klucz: „chyba”.
Pytanie o liczby zwykle zapada po chwili:
– A sprawdzaliście to w danych?
Zapada cisza. Niezręczna, ale znajoma.
W gastronomii przez długi czas „wydaje mi się” naprawdę wystarczało.Dzięki temu decyzje przestają opierać się wyłącznie na przeczuciach. Zamiast „wydaje mi się” pojawia się punkt odniesienia w postaci danych.
[...]Prenumerata RYNKU TURYSTYCZNEGO to:
- Pewność, że otrzymasz wszystkie wydania miesięcznika prosto na biurko
- Dostęp do pełnych zasobów portalu www.rynek-turystyczny.pl (w tym archiwum dostępne wyłącznie dla prenumeratorów)
- Rabat uzależniony od długości trwania prenumeraty
- Wszystkie dodatkowe raporty tylko dla prenumeratorów
- Telefonicznie w naszym Biurze Obsługi Klienta pod nr 22 333 88 20
- Korzystając z formularza zamówienia prenumeraty zamieszczonego na stronie www.sklep.pws-promedia.pl




