Segment gastronomii eventowej coraz wyraźniej odchodzi od klasycznego modelu bufetowego na rzecz form angażujących uczestników. Jednym z najmocniejszych kierunków jest rozwój stacji live cooking oraz formatów „build-your-own”, które pozwalają gościom personalizować posiłki.

Trend ten był widoczny podczas prezentacji nowej oferty cateringowej na sezon wiosna–lato–jesień, przygotowanej przez MCC Mazurkas i Mazurkas Catering 360°. Koncepcja opiera się na interakcji z gościem oraz różnorodności kulinarnej inspirowanej kuchniami świata.
W praktyce oznacza to m.in. możliwość samodzielnego komponowania dań – od bowlów i ramenów po dania przygotowywane na bieżąco przy stanowiskach live cooking. Coraz częściej tego typu rozwiązania obejmują nie tylko dania główne, ale również przystawki i desery.
Mniej bufetu, więcej doświadczenia
Zmiana wynika z oczekiwań rynku MICE, gdzie organizatorzy wydarzeń coraz częściej szukają rozwiązań, które angażują uczestników i budują dodatkową wartość wydarzenia. Gastronomia przestaje pełnić wyłącznie funkcję serwisową, a staje się elementem doświadczenia.
Równolegle rośnie znaczenie elastyczności menu – uwzględniającego różne potrzeby dietetyczne oraz sezonowość produktów.
Kierunek: personalizacja i show
Obok jakości i smaku kluczowe stają się dziś dwa elementy: personalizacja oraz efekt wizualny. Stacje live cooking, pokazy przygotowywania potraw czy interaktywne formaty serwisu wpisują się w potrzebę tworzenia tzw. „momentów doświadczeń”, które są istotne zwłaszcza przy eventach biznesowych i networkingowych.
Wszystko wskazuje na to, że w kolejnych sezonach to właśnie ten model będzie jednym z głównych wyróżników oferty gastronomii eventowej.




