Śniadanie pod presją. Rosnące oczekiwania gości i koszty zmieniają hotelową gastronomię   TRENDY

Sezon wakacyjny oznacza dla hoteli większe obłożenie, ale również większą presję na działy gastronomii. Rosnące koszty pracy i energii, niedobór personelu oraz konieczność ograniczania marnowania żywności sprawiają, że przygotowanie śniadania staje się jednym z największych wyzwań operacyjnych. Jednocześnie goście oczekują coraz wyższej jakości – świeżych wypieków, produktów premium i atrakcyjnie przygotowanych bufetów.

fot. materiał prasowy

Jeszcze kilka lat temu hotelowe śniadanie było przede wszystkim dodatkiem do noclegu. Dziś dla wielu podróżnych stanowi jeden z najważniejszych elementów całego pobytu. Ocenie podlega nie tylko różnorodność oferty, ale także jakość produktów, sposób ich podania oraz estetyka bufetu. W dobie mediów społecznościowych i internetowych opinii nawet poranny posiłek może wpływać na ocenę całego hotelu.

Nie bez znaczenia pozostaje także siła rekomendacji. Jak wynika z raportu Nielsen Global Trust in Advertising, 88 proc. konsumentów najbardziej ufa opiniom znajomych, dlatego pozytywne doświadczenia związane ze śniadaniem mogą przekładać się na kolejne rezerwacje.

Goście chcą jakości

Zmieniają się również oczekiwania dotyczące samego menu. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się produkty o prostym składzie, pieczywo na zakwasie, wypieki inspirowane rzemiosłem piekarniczym oraz lokalne składniki. Istotna jest także prezentacja dań. Badania prowadzone przez dr. Charlesa Spence'a z Uniwersytetu Oksfordzkiego wskazują, że nawet 75–80 proc. odbioru smaku zależy od bodźców takich jak wygląd, zapach czy tekstura potraw.

Efektywność równie ważna jak jakość

Rosnące oczekiwania gości zbiegają się z problemami, z którymi hotelarstwo zmaga się od kilku lat. Niedobór pracowników, wzrost kosztów działalności oraz konieczność utrzymania wysokiego standardu usług sprawiają, że działy F&B coraz większą wagę przykładają do organizacji pracy i optymalizacji procesów.

– Śniadanie stało się dziś wizytówką hotelu. Goście oczekują produktów wysokiej jakości, inspirowanych rzemieślniczym piekarnictwem, ale jednocześnie utrzymanie takiego standardu wymaga sprawnej organizacji pracy i kontroli kosztów. Dlatego rośnie zainteresowanie rozwiązaniami, które pozwalają łączyć jakość z efektywnością oraz ograniczaniem strat – mówi Julien Labrieux, Regional Director CEE w firmie Bridor.

Food waste pod szczególną kontrolą

Jednym z największych wyzwań pozostaje ograniczanie marnowania żywności. Coraz więcej hoteli wpisuje redukcję food waste do swoich strategii ESG, traktując ją nie tylko jako działanie proekologiczne, ale również element poprawy rentowności.

Badanie opublikowane w czasopiśmie Sustainability, przeprowadzone w czterech warszawskich hotelach, wykazało, że aż 72,5 proc. marnowanej żywności powstaje na etapie serwowania gościom. Oznacza to, że kluczowe znaczenie ma nie tylko przygotowanie odpowiedniej oferty, ale również umiejętne zarządzanie bufetem i planowanie produkcji.

Hotele szukają kompleksowych rozwiązań

W odpowiedzi na te wyzwania obiekty coraz częściej wybierają rozwiązania, które ułatwiają organizację pracy, pozwalają utrzymać powtarzalną jakość i ograniczyć straty. Dotyczy to również pieczywa i wyrobów śniadaniowych.

Jednym z dostawców rozwijających ofertę z myślą o hotelach jest Bridor. Firma specjalizuje się w pieczywie i wypiekach przygotowywanych według francuskich receptur, z wykorzystaniem zakwasu, długiej fermentacji i tradycyjnych metod wypieku. W portfolio znajdują się zarówno chleby, jak i croissanty oraz mini wypieki, które pozwalają hotelom elastycznie planować bufety śniadaniowe przy zachowaniu wysokiego standardu jakości.

Dla branży hotelarskiej śniadanie przestało być jedynie elementem oferty noclegowej. Coraz częściej staje się jednym z najważniejszych doświadczeń gościa, a jednocześnie obszarem wymagającym sprawnego zarządzania kosztami, personelem i jakością serwisu.